Omówiłyśmy z szefem kwestie finansowe i wysłaliśmy zamówienie. Następnego dnia rano kurier czekał przed wejściem, tak błyskawicznej obsługi klienta jeszcze nie widziałam. Rozpakowałyśmy paczki i rozstawiłyśmy w każdym pomieszczeniu nowe wentylatory. Współpracownicy patrzyli na nas, jak na cudotwórców. - Teraz można wziąć się do pracy w końcu stwierdziła jedna z koleżanek. Szef, który wszystkiemu się przysłuchiwał odpowiedział: - Właśnie. Takie wentylatory potrafią zdziałać więcej niż obozy motywacyjne czy klimatyzacja. Obmyśliłyśmy z koleżanką plan, teraz nie będziemy pracować tylko narzekać na brak motywacji, tak delikatnie narzekać, bo pracy stracić też nie chcemy. Może uda nam się utargować jakąś imprezę integracyjną?
Klimatyzacja