Majka miała problem. Nadchodziły święta wielkim krokiem, ale jeszcze wcześniej miały być mikołajki. W klasie mieli tradycję, że co roku losowali jakąś osobę z klasy, której potem robili prezent. Wszystko miło być tajemnicą. Majka modliła się tylko by nie musieć kupować prezent dla faceta. Niestety, jak zwykle miała pecha. Do tego wylosowała Krzysia, który tak jej się podobał, ale w życiu i przed nikim by się do tego nie przyznała, choćby ją kołem łamali. Krzysiu zresztą miał dziewczynę i na Majkę nawet nie spojrzał. Jakoś tak się mijali. A jej przyszło kupować prezent dla faceta, któremu nie miała nawet odwagi spojrzeć w oczy, a co dopiero wręczać mu prezent i składać zyzania. Zagryzła zęby i postanowiła, że będzie dzielna.
Koszulki klubowe