Prace dorywcze

Ubranie i kalosze - bez problemu. Zdecydowanie gorzej było w Hiszpanii. Wszędzie tam moja znajoma miała okazję pracować i porównać warunki. Dlatego też tak chętnie wracała do Niemiec. Któregoś roku postanowiła jednak zostać w Polsce i znaleźć sobie pracę w rolnictwie. Okazało się, że gdy pracownicy poprosili o ubrania robocze, pracodawca oświadczył, że mają je zakupić we własnym zakresie, obuwie ochronne i rękawice robocze także trzeba było kupić. Biorąc pod uwagę szybkość ich zużycia i stawkę dzienną, dochodziło się do wniosku, że albo lepiej pracować w trampkach i z gołymi rękami, albo będzie się pracowało niemal za darmo. To był pierwszy i ostatni raz kiedy moja znajoma została w kraju. Od tej pory wyjeżdża i ma nadzieję, że kiedyś będzie mogła w normalnych warunkach popracować u nas w kraju.