Roll upy
Przechodnie jakoś dziwnie na niego patrzeli. Ale otrzepał się i popędził, co sił do domu zmienić ubranie. Najdziwniejsze jest to, że takie działanie nie zraża ludzi, i dalej wcinają bez żadnych obaw te słynne roll upy. Mi też kiedyś przytrafiła się taka śmieszna sytuacja, kiedy zasnęłam w tramwaju wracając od koleżanki z obiadu, gdy się przebudziłam okazało się, że jeździłam tak w tą i z powrotem około czterech godzin, a kierowca nie zareagował. Mogłam mieć pretensje tylko do siebie.