Były przepiękne, z delikatnymi kwietnymi wzorami – czarne linie na mocnym, bordowym tle. Jako iż kontury roślin były bardzo ozdobne, całość kojarzyła mi się z secesją. Rodzice zaczęli nadchodzić ze sprzedawcą, który powoli zaczynał być chyba znużony wyjaśnianiem różnic między sklepem realnym a wirtualnym. Tak naprawdę nie wierzę, by komuś udało się namówić ich do przyznania racji czemuś, czego nie mogą namacalnie dotknąć w świecie, który opiera się na przecież zmysłach. Dlatego sklep z tapetami wygrywał w przedbiegach tę potyczkę. Oczywiście, mi było naprawdę obojętne, co rodzice wolą i myślą, byle zgodzili się na mój wybór. Na szczęście, tak im się te tapety spodobały, że nie zastanawiali się nawet nad ceną.
Tapety - Sklep internetowy